My, koniokrady,
my koniokrady.
Nam żaden szeryf nie da rady.
Konia zostawisz, już nie ma go,
Choćby to był trojański koń.
My koniokrady,
my koniokrady.
Puste zagrody to nasze ślady.
W życiu jak w filmie swą rolę masz.
Nam przypadł los złodziei grać.
My koniokrady,
my koniokrady.
Z każdym kowbojem szukamy zwady.
Widać przed barem znajomy cień:
Zginie czy nie? Załóżmy się.
My koniokrady,
my koniokrady.
Banda kolegów ze szkolnej ławy.
Wierny przyjaciel tę cechę ma,
Że można z nim i konie kraść.