W środkowym
rzędzie
znów siedzę sama.
Lekcje nijakie i nudzę się.
O chłopcu myślę
co piętro wyżej
pewnie nad matmą
znów poci się.
Ja
w piątej klasie,
on już jest w siódmej.
Świetny w nauce
i w sporcie też.
Ma jedną wadę,
chyba największą:
na długich przerwach
nie widzi mnie.
Refren:
Ścigam go wzrokiem
na każdej przerwie.
Wzdycham po kątach
i boję się,
że w piątej klasie
jeszcze za wcześnie,
jeszcze nie wolno
zakochać się.
Jak zdobyć
miłość
dwa lata starszą?
Co mam dziś zrobić
z uczuciem swym?
Zamiast klasówki
wierszyk napiszę
i go zaśpiewam
cichutko gdzieś.
Refren:
Ścigam go wzrokiem...