Przez palce
zwykłych dni
oglądasz świat
w pośpiechu gubiąc sny.
Twój śmiech zawstydza cię.
Więc wolisz nie śmiać się,
niż chwilę śmiesznym być.
Refren:
Spróbuj choć raz
odsłonić twarz
i spojrzeć prosto w Słońce!
Zachwycić się po prostu tak!
I wzruszyć jak najmocniej.
Nie bój się bać,
gdy chcesz to płacz.
Idź szukać wiatru w polu.
Pocałuj noc
w najwyższą z gwiazd.
Zapomnij się,
i tańcz.
Zakładasz
szary płaszcz,
łatwo wtapiasz się
w upiornie trzeźwy świt.
Obmyślasz każdy gest
na wypadek , by
nikt nie odgadł
kim naprawdę jesteś.
Refren:
Spróbuj choć raz…