Ogromny
jest słoń, miał krótki wzrok,
cokolwiek spotkał rozdeptywał to:
poławiaczy motyli dwóch,
cztery razy łapy lwów,
lokomotywę tylko raz!
I komuś na ucho wlazł.
Refren:
Więc wołali chórem wszyscy:
"SŁONIU IDŹ DO OKULISTY!"
Okulary dla słonia,
wielkie jak osiem dłoni.
Okulary jak koła ogromne.
Gdy mijałem dziś słonia
pięknie mi się ukłonił,
a wyglądał naprawdę dostojnie.
A wyglądał naprawdę dostojnie.
Ogromny słoń,
ten wielki kloc,
spokojnie kroczy na swych nogach, bo:
teraz widzi najmniejszy pył
i na kawie z mrówką był.
I gąsienicę wita: "Hej, hej!"
Pozdrowił biedronki dwie.
Refren:
BARDZO LUBIĄ SŁONIA WSZYSCY
ODKĄD BYŁ U OKULISTY.
Okulary dla słonia,
wielkie jak osiem dłoni.
Okulary jak koła ogromne.
Gdy mijałem dziś słonia
pięknie mi się ukłonił,
a wyglądał naprawdę dostojnie.
A wyglądał naprawdę dostojnie.