Znowu ranek
okno puka, wstawać wtedy wielka sztuka,
ziewając ogromnie idę z mamą do przedszkola.
Od śniadania dyżur mam, dyżurny wszystko robi sam,
to w moim życiu pierwsza tak poważna rola.
Refren:
Przedszkolny blues, przedszkolny blues.
My wolimy królewnę Śnieżkę niż liczyć do stu.
Chcemy wierzyć w krasnoludki, gadające drzewa,
niż uczyć się o zbiorach, choć dorośli mówią, że tak trzeba.
A tu problem
jest znów: zasznurować trzeba but,
posprzątać klocki, zetrzeć stół - znów rozlała się kawa.
Nie ma czasu na marzenia i nadziei ani cienia
na zabawę z misiem Krzysiem i lalką Luu.
Refren:
Przedszkolny blues...
Dzisiaj wszystkie
przedszkolaki piszą list nie byle jaki:
mamo, tato, nie skracajcie nam dzieciństwa!
Dorosłe życie, dobre i złe, i tak przyjdzie prędzej niż się chce.
Każdy przyzna, że przedszkolak rację ma.
Refren:
Przedszkolny blues...