10 lipca
2010
LETNIA ROWEROWA WYPRAWA NA BORNHOLM
Dzień szesnasty i ostatni, sobota.


Pisze się...

P O D Z I Ę K O W A N I A
Cała dorosła i dziecięca ekipa wiekopomnej wyprawy serdecznie dziękuje następującym osobom za ich udział w przygotowaniach i w realizacji naszego przedsięwzięcia. Bez ich życzliwości i serdecznego zaangażowania wyprawa nie miała by tak wspaniałego wyposażenia, przebiegu, oprawy reklamowej czy wręcz w ogóle nie mogła by się odbyć!
Panu Jackowi Rubikowi za przygotowanie kapitalnej apteczki, która (na szczęście) potrzebna była tylko do usuwania kleszczy, ale sprawiała, że wszyscy czuli się bezpieczni i medycznie zadbani.
Pani Joannie Karpińskiej za ufundowanie i przygotowanie wspaniałych, imiennych strojów firmowych dla całej wyprawy (czapki, bluzy i bluzeczki) oraz jedynej w swoim rodzaju urzędowej tablicy gongowej kwatery wakacyjnej bez których wyprawa byłaby mniej zauważalna.
Panu Gustawowi Kotlarzowi za dobrowolne podjęcie się, wraz z synem, trudów organizacji i realizacji transportu uczestników wyprawy, wraz z rowerami i pozostałymi bagażami, z Warszawy do Kołobrzegu i z powrotem, i to w obliczu nieuchronnej klęski naszego wakacyjnego zamierzenia z powodu nieudolności polskich kolei, nie szczędząc własnego czasu i zdrowia. Za okazane poświęcenie i nieskończoną życzliwość serdecznie dziekują tą drogą również wszyscy rodzice uczestników wyprawy.

Wszyscy uczestnicy wyprawy otrzymają pamiątkową płytę CD ze wszystkimi fotografiami z całej wyprawy.
10 lipca
2010

Jeśli na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie ich w celu uzupełnienia tych stron.

Napisz do nas.