

LETNIA ROWEROWA WYPRAWA NA BORNHOLM
Dzień pierwszy, piątek.
Wreszcie nadeszła wiekopomna chwila i spotkaliśmy się na parkingu przed naszym ulubionym Domem Kultury "RAKOWIEC" aby zapakować nasze rowery (w liczbie sztuk pięć) na przyczepkę i sporym Mercedesem ruszyć w trasę do Kołobrzegu. Jednak na wyznaczony termin jedna osoba się wzięła i spóźniła... Ale przeżyła...
Pogoda na wyjazd była raczej czegoś smętna. Jednak Szefuńcio odważnie i z właściwą sobie determinacją oświadczył, że około godziny pierweszej w nocy znajdziemy się (podczas jazdy) pod wspaniałym, bezchmurnym już niebem.
Mało kto chciał mu wierzyć.
Okazało się też, że dwa rowery nie posiadają alarmowych kwaczek, że niektóre mocowania na bagażnikach są zgoła fatalne, że komuś brakuje kubka, sztućców i paru innych rzeczy wymienionych na odpwiedniej stronie przygotowującą indywidualnie do uczestnictwa w wyprawie. Cóż, kubek, łyżkę i parę innych bedzie trzeba dokupić w odpowiednim momencie, już na Bornholmie.

Szybko i sprawnie zapakowano rowery i inne bagaże. Pożegnaliśmy się z rodzicami i ruszyliśmy. Nie do Kołobrzegu, a do Zielonki pod Warszawą, aby do Mercedesa dodać jedno niezbedne siedzenie.

Pan Kotlarz, główny organizator naszego transportu do Kołobrzegu, ustalał z synem najlepszą trasę nocnego przejazdu, a my mogliśmy już rozprostować kości i nakarmić zgłodniałą nagle Zuzię.

Potem to jazda przebiegała płynnie i bez niespodzianek, ale za to z kilkoma zdrowotnymi postojami.
A jak widać na załączoinych obrazkach, do strefy pięknej pogody zbliżaliśmy się z szybkością naszego Mercedesa pana Kotlarza prowadzonego przez syna.
W czasie jazdy pan Jacek postanowił uruchomić automapę. Niestety! Ku własnej rozpaczy, mądre urządzenie
całkowicie zgłupiało i zaczęło z uporem realizować jakieś własne plany. Szefuńcio stwiedził, że aplikacja się rozsypała. Jednak po jakiś dwóch godzinach wszystko wróciło do normy i kierownik wyprawy był już szczęśliwy po pachy.
Wszyscy uczestnicy wyprawy otrzymają pamiątkową płytę CD ze wszystkimi fotografiami z całej wyprawy.
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.
