| | 29 maja
2010
 | |
POD ZNAKIEM CZERWONEGO NOSKA
FESTYN ULICZNY Z OKAZJI DNIA DZIECKA
Dzisiaj, z samego rana, na porannej próbie, odbyła się pewna uroczystość na którą pewien nowicjusz czekał bardzo, bardzo długo. Przez kilksa miesięcy tak się składało, że w żaden sposób nie mógł być pasowany na gongowicza.
I oto własnie dzisiaj, na próbie i przed dzisiejszymi koncertami Jaś Samocki został pasowany. Nasz Szefuńcio załatwił sprawę szybko i sprawnie, a cały zespół się cieszył. Razem z Jasiem.

I zaraz po pasowaniu zabraliśmy się ostro do pracy, bo czasu mało, a trzy koncerty dzisiaj przed nami. Zatem do samego wyjazdu ćwiczyliśmy i ćwiczyliśmy.

Na miejsce, na warszawską ulicę Nowy Świat dotarliśmy szybko i jak zawsze sprawnie rodzicielskimi samochodami. A każdy miał specjalną przepustkę zatkniętą za przednią szybę, by nikt nas się nie czepiał. I się nikt nie czepaiła. I dobrze! Zaraz też zajęliśmy miejsce w ciasnej garderobie i, myk-myk, już byliśmy przebrami i gotowi.

Zaczęliśmy piosenką PIES NA MEDAL w raperskim wykonaniu Zuzi Kamińskiej. Obok niej pojawiały się ze stosownymi rekwizytami: Zuzia Wywigacz, Karolinka Piórkowska, Martynka Patyniak, Martynka Dobrowolska i Zosia Rozbiecka.

Potem w piosence GWARNIE WESOŁO zabłysły Klarcia Nguyen, Paulinka Jagiełło i Asia Mali.

DRAMATYCZNE TANGO PRZED KLASÓWKĄ to ostatnio numer popisowy Zuzi Wywigacz. I w zasadzie nie wiadomo kiedy nauczyła się tej szkolnej piosenki.

Nasz koncert "obstawiała" prawie cała kadra. Michałek pomagał przy rekwizytach, Olcia fotografowała, a Szefuńcio wszystko nadzorował. Ale jakoś nie zapomniał pomachać z oddali...

Marysia Stępniak zaśpiewała zawsze dla siebie aktualną piosenkę SZKOLNA MIŁOŚĆ.

Piotruś Grucza bardzo się postarał i znakomicie zaśpiewał piosenkę PAN RAK. Klarcia Nguyen i Zuzia Wywigacz również popisały się w ubieraniu Piotrusia w czerwony fraczek.

Piosenkę KAZIO I KRÓLEWNA zaśpiewała Zosia Rozbiecka. Okazało się, że piosenka znakomicie do Zosi pasuje. W różnych wcieleniach obok Zosi pojawiali się: Weronka Grucza jako Księżniczka Piękna Jak Muzyka, Piotruś Grucza jako Kazio co Kozły Fikał, Zuzia Kamińska jako Czarownica, Karolinka Piórkowska i Martynka Patyniak jako dwa Koty Co Drapały Czarownicę.

Asia Mali samodzielnie zaśpiewała intrygującą piosenkę CZY SĄ DUCHY. Asia w prawdzie odpowiedzi na swe ważne pytania nie otrzymała, ale zaśpiewała fajnie i odważnie. I tak trzymać!

Potem Zuzia Kamińska zaśpiewała piosenkę PANTOFELKI SŁONIA. I też było fajnie i wesoło.

PO ŁĄCE BIEGA LATO to piosenka Asi Mali, Piotrusia Gruczy i Weronki Gruczy. Czas już najwyższy, by ją zacząć śpiewać, bo wakacje już za pasem. Dzisiaj Gitarzystkami były Marysia Stępniak i Zuzia Kamińska.
W tej piosence na scenie pojawił się nasz fantastyczny Dziabąg i bawiąc się z nami i widownią wzbudzał nie małą sensację.

A to wszystko po to, by już zaraz pokazać Dziabąga w pełnej krasie w piosence właśnie o nim, w piosence DZIABĄG. Piosenkę zaśpiewało sporo osób: Zosia Rozbiecka, Paulinka Jagiełło, Marysia Stępniak, Ola Kozłowska i Klarcia Nguyen. Zaś samego Dziabąga znakomicie ożywiła Zosia Rubik. To ostatnio rola jej życia!
Widownia oczywiście szalała i bardzo wiel osób chciało sobie strzelić pamiatkową fotkę z Dziabągiem. Wiele też chciało się z nim przywitać, pogłaskać czy przytulić.

Ostatnia piosenka w naszym programi to HIP, HIP, HIPOPOTAM. Zaśpiewała ją Klarcia Nguyen. Cały zespół znakomicie się bawił, a widownia razem z nami.

Po pierwszym koncercie mieliśmy całą godzinę dla naszych rodziców. Szybko więc zespół zniknął z okolic sceny. Gdzieniegdzie jednak można było natrafić na małe gongowe grupki zajęte jedzeniem tego i owego pod czujną opieką nie tylko własnych mam i tatusiów.
Przed naszym drugim wejściem na scenie pojawiły się dzieci tańczące własne tańce narodowe. Dzieci były w Warszawie na wypoczynku, a pochodziły z Czeczenii. Mogliśmy więc popatrzeć na taneczne zaloty naszych ruwieśników z dalekiego, nieszczęsnego kraju.

Po godzinie pokazaliśmy znowu nasz program. Nie było w nim większych zmian w solówkach. Tylko Hipopotama zaśpiewała Zosia Rozbiecka. A to w ramach ściśle tajnego konkursu pomiędzy nią a Klarcią Nguyen. Szefuńcio zaś miał osobiście zadecydować, która z nich zaśpiewa tę piosenkę w trzecim dzisiejszym koncercie.

W kolejnej przerwie znowu można było zająć się jedzeniem lub braniem udziału w konkursach i zabawach organizowanych na scenie. I tak czas minął bardzo szybko i już trzeba było szykować się do ostatniego dzisiejszego popisu.

Na widowni naszą uwagę zwróciła mała dziewczynka która wspaniale bawiła się przy naszych ostatnich piosenkach, a Dziabąg wzbudził w niej najprawdziwszy zachwyt. Aż trzeba było tę fajną chwilę zatrzymać na zawsze, na wieki.

Może z tej małej wyrośnie kiedyś jakaś melomanka, albo może, za kilka lat, trafi w jakiś spoasób do "Gongu" by już samodzielnie śpiewać piosenkę o Dziabągu...
No i tak nasza pracowita koncertowa sobota dobiegła końca. Super tajny konkurs na trzecie wykonanie
piosenki o latającym gumowym hipopotamie wygrała Klarcia. No i zaraz też przebraliśmy się i pojechaliśmy na Rakowiec. Jutro niedziela, ale nie wypoczniemy. Czeka nas kolejny koncertowy dzień w Warszawskim ZOO.
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.
