KREUJĄC WŁASNY ŚWIAT
Recital Stasia na wernisażu wystawy
W tym krótkim recitalu miała wziąć udział również nasza kadrowa Ola Krupa, ale, nieszczęsna, zgubiła telefon, na karcie nowego nie miała kasy i jeszcze zachorowała na grypę. Zwykłą na szczęście... Cóż, jaki Ola ma kolor włosów? Kto zgadnie? Ola, zdrowiej!!!
Zatem
Staś sam jeden musiał wypełnić program recitalu perełek Gongowego Studia Piosenki! I udało mu się to znakomicie. Zapewne z powowdu bardzo widocznej obecności Marysi Stepniak, która to Marysia nie tylko śpiewa i w "Gongu", i w Gongowym Studiu Piosenki, ale jeszcze i ponad to maluje w sekcji plastycznej pani Katarzyny Arabudzkiej. I ona również dzisiaj wystawiała swoje prace. Ona wystawiała, a Staś śpiewał.

Sporą i bardzo miłą niespodzianką dla naszego Szefuńcia była zupełnie niespodziewana obecność na wernisażu pewnych dwóch pań ze swymi licznymi dziećmi. A te dwie panie to siostry Ania i Ewa Próchnickie. Pani Ania dzisiaj nazywa się Ryszewska, a pani Ewa nosi nazwisko Gładysz. Obie kiedyś, dawno, dawno temu, należały do naszego zespołu, a pani Ania nawet była w gongowym samorządzie, a potem jeszcze i w gongowej kadrze. Ot co! Przy okazji wernisażu obie zapragnęły odwiedzić gongową salkę i pokazać swym pociechom, gdzie dawniej wesoło się bawiły i śpiewały w latach osiemdziesiątych ubiegłego już stulecia!
A dzisiaj ich dzieci odnalazły nawet swe mamy na stałej korytarzowej wystawie z pierwszego rozśpiewanego dziesięciolecia zespołu. Radości było sporo również podczas zwiedzania naszej rekwizytorni i poznania słynnego Dziabąga II oraz równie słynnego konia na biegunach z przedstawienia TO BĘDZIE WESTERN. Może te maleństwa zdecydują się wstapić do zespołu, bo były bardzo zaciekawione gongowymi rekwizytami...

Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.
