19 września
2009
VII PIKNIK INTEGRACYJNY
SZCZĘŚLIWICE 2009


I wreszcie nadszedł nasz pierwszy koncert w nowym sezonie artystycznym! Odbył się na Szczęśliwicach przy wspaniałej pogodzie. W koncercie uczestniczyli również nasi nowicjusze, ale tylko jako widownia. Niech się uczą, to szybko sami zaczną występować.
Zaczęliśmy koncertowy dzień od krótkiej próby i przydzielenia solówek jeszcze w naszej salce.

Zaraz potem ruszyliśmy na Szczęśliwice. Nasze rekwizyty i kilka najmniejszych osób pojechało wygodnie samochodami, a reszta miała zapewniony zdrowy i wesoły spacer. Nasz Szefuńcio samodzielnie jechał własnym rowerem, ale nikt tego nie uwiecznił na wieki.

Występować mieliśmy jako pierwsi, więc cała garderoba dla nas, razem z rowerami dwoma. Bo Staś kadrowy też zrowerowany dzisiaj.
Po nie za długim czasie, zaraz po jedenastej godzinie, ruszyła impreza, a my razem z nią. A publiczność już się zbierała. I to nie tylko gongowi nowicjusze, ale i ich rodzice i jeszcze inny znajomi, którym chciało się przyjść do parku tak rano.
Zaczęliśmy "Piosenką, którą trzeba śpiewać zawsze, kiedy się zobaczy boćka odlatującego do ciepłych krajów".



I zaraz po pierwszej piosence pan prowadzący Maciek zapowiedział bardzo dokładnie cały nasz występ, razem z naszymi nazwiskami. Miło się zrobiło solistom...

"Wszystko dla babci" - to piosenka zaśpiewana przez Paulinkę Jagiełło.


Marysia Stępniak poruszyła swój ulubiony temat: "Szkolna miłość"...

"Pies na medal" to piosenka Zuzi Kamińskiej i kilku koleżanek.


Sprawna obsługa rekwizytowa w osobie kadrowego Stasia szybko zapanowała nad popiosenkową ekscytacją Zuzi i kolejna piosenka mogła wystartować.

Marysia Stępniak jeszcze raz wystąpiła w piosence "Babcia", razem z Weronką Orłowską w roli babci. Czegoś niezadowolonej babci.

"Pan rak" to już prawie ulubiona piosenka Piotrusia Gruczy.

O kurce złotopiórce opowiedziała oczywiście Marcelinka Marcjoniak.

Przedostatnia piosenka to ciepłe jeszcze wspomnienie wesołego, wakacyjnego lata. "Po łące biega lato" zaśpiewali: Asia Mali, Paulinka Jagiełło i Michałek Kamiński.

I piosenka "Będę kierowcą" w wykonaniu Michała Kawy zakończyła nasz krótki występ.

Tylko jeszcze nasz Szefuńcio musiał udzielić krótkiego wywiadu na tle zespołu. Przy tej okazji opowiedział o możliwości wstąpienia do zespołu i o kilku wesołych i zabawnych tradycjach gongowych.

Nawet też pokazał wszystkim naszą kadrową Olę, która dzielnie wszystko fotografowała.
Po koncercie wróciliśmy jeszcze do "Gongu", na Rakowiec, aby uczciwie podsumować pierwszy tegoroczny występ i równie uczciwie zająć się kolejną wielgaśną porcją ciasta przygotowanego przez wspaniałą Mamę Asi Mali. Ciasto było wspaniałe! Dziękujemy smacznie!
19 września
2009

Jeśli na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie ich w celu uzupełnienia tych stron.

Napisz do nas.