VII PIKNIK INTEGRACYJNY
SZCZĘŚLIWICE 2009
I wreszcie nadszedł nasz pierwszy koncert w nowym sezonie artystycznym! Odbył się na Szczęśliwicach przy wspaniałej pogodzie. W koncercie uczestniczyli również nasi nowicjusze, ale tylko jako widownia. Niech się uczą, to szybko sami zaczną występować.
Zaczęliśmy koncertowy dzień od krótkiej próby i przydzielenia solówek jeszcze w naszej salce.

Zaraz potem ruszyliśmy na Szczęśliwice. Nasze rekwizyty i kilka najmniejszych osób pojechało wygodnie samochodami, a reszta miała zapewniony zdrowy i wesoły spacer. Nasz Szefuńcio samodzielnie jechał własnym rowerem, ale nikt tego nie uwiecznił na wieki.
Występować mieliśmy jako pierwsi, więc cała garderoba dla nas, razem z rowerami dwoma. Bo Staś kadrowy też zrowerowany dzisiaj.
Po nie za długim czasie, zaraz po jedenastej godzinie, ruszyła impreza, a my razem z nią. A publiczność już się zbierała. I to nie tylko gongowi nowicjusze, ale i ich rodzice i jeszcze inny znajomi, którym chciało się przyjść do parku tak rano.
Zaczęliśmy "Piosenką, którą trzeba śpiewać zawsze, kiedy się zobaczy boćka odlatującego do ciepłych krajów".

I zaraz po pierwszej piosence pan prowadzący Maciek zapowiedział bardzo dokładnie cały nasz występ, razem z naszymi nazwiskami. Miło się zrobiło solistom...
"Wszystko dla babci" - to piosenka zaśpiewana przez Paulinkę Jagiełło.


Marysia Stępniak poruszyła swój ulubiony temat: "Szkolna miłość"...
"Pies na medal" to piosenka Zuzi Kamińskiej i kilku koleżanek.
Sprawna obsługa rekwizytowa w osobie kadrowego Stasia szybko zapanowała nad popiosenkową ekscytacją Zuzi i kolejna piosenka mogła wystartować.
Marysia Stępniak jeszcze raz wystąpiła w piosence "Babcia", razem z Weronką Orłowską w roli babci. Czegoś niezadowolonej babci.
"Pan rak" to już prawie ulubiona piosenka Piotrusia Gruczy.
O kurce złotopiórce opowiedziała oczywiście Marcelinka Marcjoniak.
Przedostatnia piosenka to ciepłe jeszcze wspomnienie wesołego, wakacyjnego lata. "Po łące biega lato" zaśpiewali: Asia Mali, Paulinka Jagiełło i Michałek Kamiński.
I piosenka "Będę kierowcą" w wykonaniu Michała Kawy zakończyła nasz krótki występ.
Tylko jeszcze nasz Szefuńcio musiał udzielić krótkiego wywiadu na tle zespołu. Przy tej okazji opowiedział o możliwości wstąpienia do zespołu i o kilku wesołych i zabawnych tradycjach gongowych.
Nawet też pokazał wszystkim naszą kadrową Olę, która dzielnie wszystko fotografowała.
Po koncercie wróciliśmy jeszcze do "Gongu", na Rakowiec, aby uczciwie podsumować pierwszy tegoroczny występ i równie uczciwie zająć się kolejną wielgaśną porcją ciasta przygotowanego przez wspaniałą Mamę Asi Mali. Ciasto było wspaniałe! Dziękujemy smacznie!
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.
