7 czerwca
2009
Na ten dzień pracowaliśmy wytrwale przez cały rok, a nawet dłużej! I warto było, bo przygotowaliśmy świetnie cały spektakl który oglądali nasi rodzice, przyjaciele, znajomi i nawet bardzo liczne byłe gongowiczki. Niektóre już z własnymi dziećmi. Może kiedyś zostaną nowymi gongowiczami?
Punktualnie o 14:00 nasz Szefuńcio wszedł na scenę "Rakowca" i zapowiedział wspaniałe przeżycia w czasie naszego REMONTU W SZKOLE.

I sobie poszedł, a sceną na całe 35 minut my zawładnęliśmy. O szczegółach nie będziemy opowiadać. Za opowieść niech służą poniższe fotki zrobione przez naszą kadrową Olcię.

I tak spektakl zakończył się wśród oklasków sympatycznej widowni.

Po ostatnim ukłonie na scenie pojawił się pan Jacek i zaraz zaprosił dwie panie: Ewę Jakubowską i Małgorzatę Szyszko-Kondej.

Pani Ewa jest autorką muzyki do piosenek, a pani Małgosia autorką tekstów.

Jednak jeszcze nie dane nam było pomaszerować do domów, albowiem okazało się, że dwie osoby z zespołu zostały nagle wywołane do pasowania na gongowicza. Taką właśnie mamy tradycję, że ta uroczystość odbywa się przy publiczności.

Zuzia Wywigacz była mocno zaskoczona i zdziwiona, ale i szczęśliwa.

Paulinka Domżalska przyklękała przed Szefuńciem również pełna szczęścia i radości.
I trzeba tu zaznaczyć, że całej naszej kadrze udało się znakomicie zachować tajemnicę do ostatniej chwili, bo absolutnie nikt nie spodziewał się takich zaszczytów. A kolejne czekały na starsze już osoby...
Kolejna nasza tradycja to doroczna odznaka "5 LAT Z GONGIEM".

Michał Kawa oraz...

...Marcelina Marcjoniak otrzymali wspaniałe złote krążki z gongowym hipciem za całe pięć lat pięknej pracy w zespole.
Potem już ostatni sceniczny akcent. Osobista nagroda Szefuńcia do osób kończących swe własne uczelnie cały czas śpiewając z "Gongiem".

Marysia Stępniak otrzymała więc Srebrną Łyżeczkę w związku z zakończeniem nauki w szkole podstawowej,

a już kadrowa Ola Krupa otrzymała Srebrny Widelczyk za ukończenie gimnazjum.

I po tych uroczystościach musieliśmy pójść do naszej sali, by tym razem wysłuchać uwag krytycznych, których Szefuńcio nigdy nam nie skąpi. Jednak skończyło się na tylko dwóch pretensjach. Potem były już tylko pochwały i zachwyty. Ich ukoronowaniem było kolejne wspaniałe ciasto ufundowane i upieczone przez Mamę Asi. I tak zrobił nam się premierowy bankiecik. Ciasto było oczywiście i jak zawsze wspaniałe! Dziękujemy!

Po głębokim i wnikliwym namyśle oraz po konsultacjach z kadrą, Szefuńcio, chcąc nagrodzić wszystkich nas za pracę, przyznał PRIXY tudzież APLAUZY.
PRIXY
Renatka Dziubiak - za rolę Lizuski.
Michałek Kawa - za rolę Mięczaka.
Marcelinka Marcjoniak - za rolę Sowy.
Weronka Orłowska - za nadzwyczajną opiekę nad upadłymi mikrofonami.
Zosia Rubik - za rolę Pirata.
Marysia Stępniak - za rolę zagipsowanej Nauczycielki.
Duet Marcelinka Marcjoniak i Michałek Kawa - za odwagę w realizacji trudnego zadania scenicznego zakochanej pary.
Zuzia Wywigacz - za debiut sceniczny.
APLAUZY
Paulinka Domżalska - za przełamanie własnych lęków i obaw.
Piotruś Grucza - za pamięć o każdym swoim wejściu solówkowym.
Weronka Grucza
- za artystyczną naturalność na scenie.
Paulinka Jagiełło - za rosnącą pewność siebie i nowy uśmiech.
Zuzia Kamińska - za postępy w sztuce panowania nad swymi emocjami.
Ania Machnacz - za wejście w rolę po odważnym powrocie do zespołu.
Weronka Magrini - za wejście w swą rolę pomimo wielu nieobecności.
Asia Mali - za niebywałą odwagę sceniczną.
7 czerwca
2009

Jeśli na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie ich w celu uzupełnienia tych stron.

Napisz do nas.