Na
ten dzień pracowaliśmy wytrwale przez cały rok, a nawet dłużej! I warto było,
bo przygotowaliśmy świetnie cały spektakl który oglądali nasi rodzice, przyjaciele,
znajomi i nawet bardzo liczne byłe gongowiczki. Niektóre już z własnymi dziećmi.
Może kiedyś zostaną nowymi gongowiczami?
Punktualnie o 14:00 nasz Szefuńcio
wszedł na scenę "Rakowca" i zapowiedział wspaniałe przeżycia w czasie
naszego REMONTU W SZKOLE.


I
sobie poszedł, a sceną na całe 35 minut my zawładnęliśmy. O szczegółach nie będziemy
opowiadać. Za opowieść niech służą poniższe fotki zrobione przez naszą kadrową
Olcię.
I tak spektakl zakończył się wśród oklasków sympatycznej widowni.


Po
ostatnim ukłonie na scenie pojawił się pan Jacek i zaraz zaprosił dwie panie:
Ewę Jakubowską i Małgorzatę Szyszko-Kondej.

Pani Ewa jest autorką muzyki do piosenek, a pani Małgosia autorką tekstów.

Jednak
jeszcze nie dane nam było pomaszerować do domów, albowiem okazało się, że dwie
osoby z zespołu zostały nagle wywołane do pasowania na gongowicza. Taką właśnie
mamy tradycję, że ta uroczystość odbywa się przy publiczności.
Zuzia Wywigacz była mocno zaskoczona i zdziwiona,
ale i szczęśliwa.


Paulinka
Domżalska przyklękała przed Szefuńciem również pełna szczęścia i radości.
I
trzeba tu zaznaczyć, że całej naszej kadrze udało się znakomicie zachować tajemnicę
do ostatniej chwili, bo absolutnie nikt nie spodziewał się takich zaszczytów.
A kolejne czekały na starsze już osoby...
Kolejna nasza tradycja to doroczna
odznaka "5 LAT Z GONGIEM".

Michał
Kawa oraz...

...Marcelina
Marcjoniak otrzymali wspaniałe złote krążki z gongowym hipciem za całe
pięć lat pięknej pracy w zespole.
Potem już ostatni sceniczny akcent. Osobista
nagroda Szefuńcia do osób kończących swe własne uczelnie cały czas śpiewając z
"Gongiem".

Marysia
Stępniak otrzymała więc Srebrną Łyżeczkę w
związku z zakończeniem nauki w szkole podstawowej,

a
już kadrowa Ola Krupa otrzymała Srebrny
Widelczyk za ukończenie gimnazjum.

I
po tych uroczystościach musieliśmy pójść do naszej sali, by tym razem wysłuchać
uwag krytycznych, których Szefuńcio nigdy nam nie skąpi. Jednak skończyło się
na tylko dwóch pretensjach. Potem były już tylko pochwały i zachwyty. Ich ukoronowaniem
było kolejne wspaniałe ciasto ufundowane i upieczone przez Mamę Asi. I tak zrobił
nam się premierowy bankiecik. Ciasto było oczywiście i jak zawsze wspaniałe! Dziękujemy!
Po
głębokim i wnikliwym namyśle oraz po konsultacjach z kadrą, Szefuńcio, chcąc nagrodzić
wszystkich nas za pracę, przyznał PRIXY tudzież APLAUZY.
PRIXY
Renatka
Dziubiak - za rolę Lizuski.
Michałek Kawa
- za rolę Mięczaka.
Marcelinka Marcjoniak - za
rolę Sowy.
Weronka Orłowska - za nadzwyczajną
opiekę nad upadłymi mikrofonami.
Zosia Rubik -
za rolę Pirata.
Marysia Stępniak - za rolę zagipsowanej
Nauczycielki.
Duet Marcelinka Marcjoniak i Michałek Kawa
- za odwagę w realizacji trudnego zadania scenicznego zakochanej pary.
Zuzia
Wywigacz - za debiut sceniczny.
APLAUZY
Paulinka
Domżalska - za przełamanie własnych lęków i obaw.
Piotruś
Grucza - za pamięć o każdym swoim wejściu solówkowym.
Weronka
Grucza - za artystyczną naturalność na scenie.
Paulinka
Jagiełło - za rosnącą pewność siebie i nowy uśmiech.
Zuzia
Kamińska - za postępy w sztuce panowania nad swymi emocjami.
Ania
Machnacz - za wejście w rolę po odważnym powrocie do zespołu.
Weronka
Magrini - za wejście w swą rolę pomimo wielu nieobecności.
Asia
Mali - za niebywałą odwagę sceniczną.
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.
