23 kwietnia
2009
TULIPANADA 2009

Na drugi etap każdy jechał oddzielnie, najczęściej ze swymi rodzicami. A pan Jacek czekał w Arsusie (co jest w Ursusie. I prawie tam zamieszkał. Aby sie nie nudzić pomiędzy kolejnymi gongowymi występami przygotował sie odpowiednio: zabrał ulubionego laptopa, stertę papierów i uruchomił własne biuro, gdzie pracował i nadrabiał jakieś swoje biurowe zaległości. Mniej więcej co półtorej godziny przybywał nasz kolejny konkursowicz. Tylko Weronka i Piotruś byli razem. Ciekawe, czemu? Zastanówmy sie...
Piotruś Grucza
PAN RAK
Weronka Grucza
SZKOLNE FIGLE I PSOTY
Marcelinka Marcjoniak
BLUES BUJANY
Olcia Krupa
ŻYJ KOLOROWO
Stas Aleksiński
DROBNE PANIE
Zaczął Piotruś, a zaraz po nim Weronka. Piotruś (g. 10:30) pierwszy raz uczestniczył w taki dużym konkursie i z przejęcia nie zaśpiewało mu się kawałka piosenki. Następnym konkursowym razem będzie lepiej. Najlepiej! Weronka (g. 10:35) zaśpiewała wesoło i odważnie. A przecież ma tylko pięć lat! No, troszkę więcej.
Potem przyjechała Marcelinka (g. 12:30) by wspaniale zaśpiewać swoją piosenkę.
Olcia (g. 14:30) kolejny raz zachwyciła pana Jacka - jest w dobrej formie. Olcia, nie pan Jacek. Choć on też...
Ostatnim z gongowych wykonawców był Staś (g. 16:30. Rewelacyjnie zaśpiewał, ale jury miało jakieś zastrzeżenia do aparatury i obsługi i biedak musiał jeszcze raz występować. I za drugim razem poszło jeszcze lepiej!

No i w sumie Szefuńcio miał powody do zadowolenia, to był zadowolony. Pomimo wpadek. Jednak drobnych. Więc dzień był nie tylko słoneczny, ale i udany!
Na kolejne wyniki znowu trzeba poczekać i wtedy zobaczy się, co komu przypadło i kto zakwalifikował się do Koncertu Finałowego, z dyplomami, wyróżnieniami i nagrodami.

23 kwietnia
2009

Jeśli na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie ich w celu uzupełnienia tych stron.

Napisz do nas.