NASZ
SIEDEMSET DZIEWIĘĆDZIESIĄTY DZIEWIĄTY KONCERT
BAL
NOWOROCZNY
FUNDACJI "ECHO"
Pierwszy
koncert w Nowym Roku! Zaraz na samym począteczku roku. I jak od wielu już lat,
na noworocznym Balu Fundacji ECHO, pracującej na rzecz dzieci niedosłyszących.
Na
koncert zebraliśmy się wcześniej, ale za to występ przewidziano później. Więc
mieliśmy całe dwie godziny na balowanie i na zabawy balowe.
Każdy z nas był
za kogoś przebrany, ale najśmieszniejszy strój miała Zosia, która przebrała sie
za krowę. I nawet dawała mleko. A właściwie to od razu dawała czekoladę białą
jak mleko. Żeby tak potrafiła każda krowa na pastwiskach hasająca... Tym czasem
jednak tylko nasza gongowa krówka to potrafi.

Braliśmy
udział w konkursach i nawet były okazje do wygrywania słodkich nagród...
No
i nareszcie zaczęliśmy nasz krótki występ już bardzo tradycyjnie piosenką BAL
MASKOWY. Co chwila zmieniali się na scenie soliści (Zuzia Kamińska, Michał Kawa,
Weronka Orłowska, Marysia Stępniak i Zosia Rubik), a my krążyliśmy po sali w wesołym
korowodzie. A odważnie i rozważnie prowadziła korowód śmieszna Pipi Langstrumpf,
czyli Karolcia Mazurek.

Żeby
było jeszcze więcej ruchu przed sceną Michałek Kawa zaśpiewał piosenkę BĘDĘ KIEROWCĄ,
piosenkę już legendarną w naszym zespole.

Paulinka
Jagiełło zaśpiewała piosenkę MAŁA STROJNISIA, a my bawiliśmy się chyba prawie
wszystkimi kieckami z najróżniejszych strojów gongowych.

Kolejna
piosenka to PROSZĘ PANI (Zosia Rubik, Piotruś Grucza, Marysia Stępniak i Renatka
Dziubiak).

I
już prawie ostatnia piosenka, czyli GUMA DO PODSKOKÓW w wykonaniu Karolinki Mazurek
i Weronki Orłowskiej.
Na koniec koncertu, na sam finał, miała być jeszcze raz piosenka BAL MASKOWY.
I nawet piosenka była... I już Szefuńcio cieszył się z udanego koncertu, a tu
nagle okazało się, że koniecznie musi być wpadka. I to nawet całkiem poważna.
Oto pewna solistka nie wyszła do pierwszej zwrotki. Po prostu zagapiła się. Z
litości nie wspomnimy tutaj, kto to taki gapowaty. Sytuację całkiem dramatyczną
uratowała osobiście Olcia, która jako tako posklejała pierwszą zwroteczkę, bo
trzymała w ręku dwa mikrofony przeznaczone dla kolejnych solistów, więc mogła
wykazać się refleksem scenicznym.
No i tak odbył się nasz 799 koncert, pierwszy
w Nowym Roku...
A już we wtorek, za dwa dni mamy koncert równo osiemsetny!
Może
jakieś niezapowiedziane i nieoczekiwane niespodzianki się dla nas znajdą na tę
zdumiewającą okoliczność przyrody?...
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.
