4 stycznia
2009
NASZ SIEDEMSET DZIEWIĘĆDZIESIĄTY DZIEWIĄTY KONCERT
BAL NOWOROCZNY
FUNDACJI "ECHO"

Pierwszy koncert w Nowym Roku! Zaraz na samym począteczku roku. I jak od wielu już lat, na noworocznym Balu Fundacji ECHO, pracującej na rzecz dzieci niedosłyszących.
Na koncert zebraliśmy się wcześniej, ale za to występ przewidziano później. Więc mieliśmy całe dwie godziny na balowanie i na zabawy balowe.
Każdy z nas był za kogoś przebrany, ale najśmieszniejszy strój miała Zosia, która przebrała sie za krowę. I nawet dawała mleko. A właściwie to od razu dawała czekoladę białą jak mleko. Żeby tak potrafiła każda krowa na pastwiskach hasająca... Tym czasem jednak tylko nasza gongowa krówka to potrafi.

Braliśmy udział w konkursach i nawet były okazje do wygrywania słodkich nagród...
No i nareszcie zaczęliśmy nasz krótki występ już bardzo tradycyjnie piosenką BAL MASKOWY. Co chwila zmieniali się na scenie soliści (Zuzia Kamińska, Michał Kawa, Weronka Orłowska, Marysia Stępniak i Zosia Rubik), a my krążyliśmy po sali w wesołym korowodzie. A odważnie i rozważnie prowadziła korowód śmieszna Pipi Langstrumpf, czyli Karolcia Mazurek.

Żeby było jeszcze więcej ruchu przed sceną Michałek Kawa zaśpiewał piosenkę BĘDĘ KIEROWCĄ, piosenkę już legendarną w naszym zespole.

Paulinka Jagiełło zaśpiewała piosenkę MAŁA STROJNISIA, a my bawiliśmy się chyba prawie wszystkimi kieckami z najróżniejszych strojów gongowych.

Kolejna piosenka to PROSZĘ PANI (Zosia Rubik, Piotruś Grucza, Marysia Stępniak i Renatka Dziubiak).

I już prawie ostatnia piosenka, czyli GUMA DO PODSKOKÓW w wykonaniu Karolinki Mazurek i Weronki Orłowskiej.

Na koniec koncertu, na sam finał, miała być jeszcze raz piosenka BAL MASKOWY. I nawet piosenka była... I już Szefuńcio cieszył się z udanego koncertu, a tu nagle okazało się, że koniecznie musi być wpadka. I to nawet całkiem poważna. Oto pewna solistka nie wyszła do pierwszej zwrotki. Po prostu zagapiła się. Z litości nie wspomnimy tutaj, kto to taki gapowaty. Sytuację całkiem dramatyczną uratowała osobiście Olcia, która jako tako posklejała pierwszą zwroteczkę, bo trzymała w ręku dwa mikrofony przeznaczone dla kolejnych solistów, więc mogła wykazać się refleksem scenicznym.
No i tak odbył się nasz 799 koncert, pierwszy w Nowym Roku...
A już we wtorek, za dwa dni mamy koncert równo osiemsetny!
Może jakieś niezapowiedziane i nieoczekiwane niespodzianki się dla nas znajdą na tę zdumiewającą okoliczność przyrody?...
4 stycznia
2009

Jeśli na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie ich w celu uzupełnienia tych stron.

Napisz do nas.