PIĄTA
WIOSENNA WYPRAWA TURBACZOWA
Środa, dzień pierwszy.
Zebraliśmy się o godzinie
20:40 na dworcu Warszawa Wschodnia. Mieliśmy zdobyć dwa przedziały w podstawianym
pociągu. Jednak zaczął prześladować nas pech... Zaczęło się od deszczu.


Potem zajechał nasz pociąg i okazało się, że pociąg nie zaczyna w Warszawie,
a jedzie z Mazur i jest dokładnie wypełniony pasażerami. Więc zaczęła się bieganina
od wagonu do wagonu, bo część jechała do Krynicy, a część do Zakopanego. Dla
nas miały być te zakopiańskie. Wreszcie na końcu składu trafiliśmy na pustawy
wagon do transportu rowerów. Paręnaście osób w nim było. Pan Jacek arcygrzecznie
rozpoczął pertraktacje o zgodę na umieszczenie nas w części bagażowej tego wagonu.
Niestety, nawet z pomocą pani konduktorki pertraktacje spełzły na niczym. Towarzystwo
zabarykadowane w tym wagonie okazało się wyjątkowo niedostępne. Zatem powsiadaliśmy
spokojnie do wagonu pierwszej klasy i zajęliśmy na stojąco połowę korytarza.
Z biegiem drogi nogi zaczęły się pod nami uginać i każdy znalazł sobie jako
takie miejsce do skulonego kimania. Tylko Monice i Zosi trafiła się gratka nie
lada, bo jedna życzliwa pani ustąpiła im jedno miejsce w pierszoklaśnym przedziale.
I te dwie szczęśliwe miały możność pospać jak prawdziwi pasażerowie. Tyle, że
razem na jednym miejscu. Przez całą drogę do Radomia nasz pan Jacek stał w jednym
miejscu drepcząc rozpaczliwie w miejscu. Pobliski kibelek zaś zastawiony był
czterema rowerami, więc drzwi nie dawały się zamknąć. A w Radomiu do pociągu
chciało wejść jeszcze kilkadziesiąt osób, ale nie znaleźli miejsc. Rozpoczęli
więc zdumiewającą akcję protestacyjną: wtargnęli na tory uniemożliwiając planowy
odjazd pociągu. Czekaliśmy w tym Radomiu półtorej godziny! Aż wreszcie protestujący
sami zrezygnowali i poszli szukać innego pociągu. Jednak spóźnienie zaczęło
nam wszystkim narastać i dokuczać.
I tak jakoś zbiegł nam kolejowy czas do samej północy...
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.