
KONCERT
CHARYTATYWNY
W SP 280
Zaśpiewaliśmy dzisiaj
na koncercie charytatywnym w Szkole Podstawowej nr 280 w Warszawie. Koncert
był w intencji jednej poważnie chorej dziewczynki z tej szkoły. A że to blisko,
więc pomaszerowaliśmy piechotką, choć deszczyk kapkę popadywał.

Po dotarciu na miejsce odszukali nas inni gongowicze co są uczniami tej tu szkoły.
Od razu zaczęły się przygotowania, czyli przydział solówek, dmuchanie rekwizytów
i tym podobne czynności organizacyjne. Przy okazji wyszło na jaw, że nasza ulubiona
Marysia nie ma gongowych butków i odstaje w ten artystyczny sposób od reszty
zespołu.

Szefuńcio pozałatwiał sprawy z panem od nagłośnienia i spotkał się z księdzem
przebranym za górala (może nawet jest najprawdziwszym góralem) który był szefem
całego koncertowego przedsięwzięcia. I jeszcze pan Jacek porozmawiał sobie ze
znajomym z zespołu "GAWENDA" panem Andrzejem Kieruzalskim... Bo właśnie
"GAWENDA" rozpoczęła cały koncert.

My na swoja kolej musieliśmy sporo poczekać (biedni rodzice!) bo porobiły sie
spore opóźnienia na które nikt z naszej wspaniałej kadry nie miał wpływu. Ale
jak już zaczęliśmy, to zaraz szybko skończyliśmy (po połowie godziny) i było
fajnie.

Na nasz występ dziecięca publika rozsiadła sie wygodnie przed samą sceną i zrobiło
się szalenie sympatycznie. Nawet pewne panienki fotografowały swymi telefonami
komórkowymi co poniektórych naszych gongowych menów...
Po występie jeszcze pani dyrektor szkoły wręczyła Szefuńciowi fajne podziękowanie
i po ukłonach udaliśmy się do garderoby. A tam...
No, lepiej nie mówić. Posypały się na nas gromy nad gromami, bo też za bardzo
się nie staraliśmy.
Ale jakoś wszyscy ten kataklizm kadrowy przeżyliśmy i poszliśmy sobie do domów
by jakoś pożytecznie spędzić długi weekend.
Jeśli
na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam
znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie
ich w celu uzupełnienia tych stron.