30 lipca - 22 sierpnia
1988
W tych dniach odbyły sie nasze Letnie Warsztaty Artystyczne w Nieporęcie nad Zalewem Zegrzyńskim koło Warszawy.
Trzy tygodnie przerwy między Szczecinem a zbiórką wyjazdową do Nieporętu ledwo wystarczyły nam na wypranie brudnych rzeczy i spakowanie nowych - czystych.
Lista uczestników: Kasia Aleksandrowicz, Małgosia Balnis, Basia Bieńko, Jarek Bułka, Piotrek Bułka, Magda Burza, Marta Chojecka, Renata Drużyńska, Basia Gburczyk, Edyta Gostyńska, Piotrek Jagiełło, Radek Jagiełło, Magda Jakubowska, Tania Kalińska, Agnieszka Kotlewska, Arek Maluch, Monika Mazur, Magda Michalczyk, Aneta Orzanowska, Ewa Pakulska, Radek Pakulski, Grażyna Piskorz, Magda Potrzeszcz, Ania Próchnicka, Łukasz Rogoźnik, Magda Skowyra, Magda Więcławska, Lidka Zalesińska, Ania Zapart, Kasia Zielińska i Cecylia Żuk.
Nasza kadra to: pan Jacek Kowalczyk - szef wszystkiego, pani Liliana Trojanowska-Celmer, szefowa od śpiewania, pani Więcławska - od spraw sanitarnych.
Kadra młodzieżowa (od wszystkiego, a zwłaszcza od zabaw): Małgosia Noakowska i Agnieszka Nowicka.

Nasze walizy pojechały do Nieporetu samochodem, a my dostaliśmy sie tam zwykłym, podmiejskim PKS-em.
W Nieporęcie mieszkaliśmy w ośrodku wypoczynkowym AZS w pawilonie, a kadra w domku campingowym.
Naszymi sąsiadami byli chłopcy i dziewczęta z klubu żeglarskiego "ARGO" w Warszawie. Od razu parę osób postanowiło od wrzesnia wstapić do tego klubu i podpisali specjalne deklaracje.
Na początku w Nieporęcie strasznie nam sie nudziło. Nie byliśmy przyzwyczajeni do braku festiwalowych zmagań, emocji i prób.
Poza tym jedyna atrakcja w okolicy był...
WIEJSKI DOM HANDLOWY

Chodziliśmy na wiele spacerów, w czasie których odkryliśmy nowe leśne ścieżki, kąpieliska i strzelaliśmy na strzelnicy.
Strzelali wszyscy!
Do wygrania był przecież KONIAK! Oczywiście wszyscy strzelali jednak obok...
Podczas spacerów grupy Małgosi i Agi chodziły do lasu. Tam budowali szałasy i trafiali szyszkami do wyznaczonego celu... A potem biegiem wracali na obiad.

9 sierpnia dlaiśmy mały koncert dla zaprzyjaźnionych dzieci z zaprzyjaźnionego klubu "ARGO".

W deszczowe dni (bo i takie bywały) zabijaliśmy nudę konkursami.
Był więc konkurs na najgłupszą minę - I MIEJSCE - PIOSTR JAGIEŁŁO,
kto pierwszy zje pączka - I MIEJSCE - PIOTREK BUŁKA,
konkurs na list miłosny czy też na to, kto szybciej i po omacku zje pyszny twarożek.
W tym ostatnim konkursie I MIEJSCE zajęły MAGDA MICHALCZYK i MARTA CHOJECKA.
Były oczywiście i gratulacje, i nagrody i tak dalej.

Dnia 11 sierpnia mieliśmy wizytę z Ośrodka Kultury Ochoty i naszego Społecznego Domu Kultury "RAKOWIEC".


Na szczęście w pokojach był porządek, a i obiad nie był najgorszy.

Wakacyjny spokój sprzyjał niektórym osobom do ustabilizowania i umocnienia swych uczuć. Pierwszą ofiarą owej uczuciowej stabilizacji był Piotrek Bułka, który znalazł ten oto list miłosny na swoim stole. No i z zapałem przystapił do poszukiwań tej, która ukryła sie pod tajemniczym podpisem. Wkrótce poszukiwania zostały zakończone i uwieńczomne... fiaskiem. Jednak łatwiej korespondencyjnie i aninimowo.

Pewnego razu poszliśmy do lasu bawić się w podchody.
podzieliliśmy się na dwie grupy i odnajdywaliśmy sie po śladach.
Na trasie czekało na nas wiele ciekawych zadań.

Raz, gdy obudzono nas o 23-ej wiedzieliśmy, że czekają nas
NOCNE PODCHODY.
Wypuszczano nas co 10 minut całymi pokojami. Szukając ukrytych rozkazów szliśmy przez ciemny las i przez wodne przystanie. Musieliśmy liczyć strzałki, zapisywać numerki i odgadywać znaki numerki.
Na końcu doszliśmy do ciepłego ogniska.
W tej zabawie wygrał pokój w składzie: Tania Kalińska, Marta Chojecka, Magda Michalczyk i Ania Pruchnicka.

19 sierpnia daliśmy jeszcze jeden koncert w Nieporęcie. Tym razem dla dzieci z Libanu, a dokładnie z Bejrutu gdzie właśnie trwa straszna wojna domowa. Na widowni były też dzieci z kolejnego turnusu klubu "ARGO". Śpiewaliśmy 16 piosenek. Po naszych występach śpiewali jeszcze swoje narodowe piosenki libańscy opiekunowie dzieci z Bejrutu.
Koncert zamiast o 16:00, jak było zaplanowane, zaczął się o 18:30. Ale opóźnienie zostało wykorzystane na umycie baletek.
Po koncercie pani Lilka i pan Jacek dostali pamiątkowe księżki, a my dyplom.

Przez cały pobyt w Nieporęcie, dzień po dniu, wszyscy pisali po kawałku naszej wspaniałej powieści sensacyjn-fantastycznen pod wymownym tytułem:
KTO UKRADŁ BABIE SMACEC Z OKNA?
Każdego więc dnia, kolejny pokój dopisywał swój fragment w ten sposób, że każda osoba miała napisać jedno tylko zdanie do powieści. To co napisał kolejnego dnia jeden pokój, było wywieszane na korytarzu naszego obiektu mieszkalnego, by wszyscy mogli podziwiać niespodziewane zwroty akcji czy coraz bardziej durne pomysły naszych przegrzanych upałem umysłów.

Czas, jak na każdym gongowym wyjeździe mijał szybko i ani się obejrzeliśmy już trzeba było się pakować. Część z nas wyjechała już wcześniej, ze względu na kolejne wyjazdy wakacyjne.
I tak 22 sierpnia, po obiedzie, musieliśmy się rozstać, ale nie na długo, bo już nieznacznie zbliżał się czas pierwszej próby.
30 lipca - 22 sierpnia
1988

Jeśli na tej stronie natraficie na informacje błędne, mylne lub niepełne - dajcie nam znać uderzając w poniższy gong. Uzupełnimy wszelkie braki i poprawimy nieprawidłowości.
Jeśli posiadacie jakiekolwiek pamiątki z tego okresu - prosimy o udostępnienie ich w celu uzupełnienia tych stron.

Napisz do nas.