JAK TRUDNO

PŁYTA ARCHIWALNA
DZW"GONG"

2004

1. Ochota, Rakowiec i ja (1)
2. Przedszkolny blues (7)
3. Dramatyczne tango przed klasówką (11)
4. Pomysł ma blues (17)
5. Song o dwói (37)
6. Dobre lato, krótkie lato (poza śpiewnikiem)
7. Jak trudno jest czasem (poza śpiewnikiem)
8. Końcorokowy szał (poza śpiewnikiem)
9. Twarzą pod wiatr (poza śpiewnikiem)
10. Śpiewaj z nami rock-and-rolla (poza śpiewnikiem)
11. Kap, kap (co tu robić, kiedy pada deszcz?) (98)
12. Hip, hip, hipopotam (78)
13. Dziabąg (79)
14. Szkolne podwórko (50)
15. Wrześniowa niedziela (poza śpiewnikiem)
16. Zielone sosny (poza śpiewnikiem)
17. Droga do szkoły (51)
18. Domowa żyrafa (77)
19. Wiosna w błękitnej sukience (80)
20. Daj rękę przyjacielu (81)
21. Duże, różowe słońce (85)
22. Wesoły dzwonek (poza śpiewnikiem)
23. Nasz przyjaciel tornister (poza śpiewnikiem)
24. Warszawskie serce (poza śpiewnikiem)
25. Smutne reggae (poza śpiewnikiem)
26. Wołaj słońce (poza śpiewnikiem)
27. Okulary dla słonia (13)

MAŁA NOTKA HISTORYCZNA
Piosenki (1 - 10) z pierwszego, próbnego nagrania w studiu Polskiego Radia przy ul. Malczewskiego w Warszawie z dnia 15 maja 1984 roku. Na pianinie grała oczywiście sama pani Joanna Kalinowska, ówczesna kierowniczka i założycielka zespołu. Nagrania te nigdy nie były publikowane, nie licząc krótkiej emisji radiowej w audycji dziecięcej. Jest do dzisiaj prawdziwą zagadką, jak je zdobyto i przechowano do tej pory. Ich jakość techniczna pozostawia wiele do życzenia, ale i tak dobrze, że się zachowały.
Z piosenką JAK TRUDNO (7) związana jest pewna mała, zabawna historyjka… Otóż dziewczęta często uczyły się gongowych piosenek na lekcjach muzyki prowadzonych przez panią Asię, która uczyła w tym czasie w Szkole Podstawowej Nr 10. Siłą więc rzeczy piosenkę również i tę poznały inne osoby, nie związane z "Gongiem". Piosenka przypadła do gustu uczniom i od tego czasu pan Jacek, znany również już w szkole (m.in. z faktu, że zaprojektował nową pracownię muzyczną, bez ławek), był nią prześladowany. Gdy udawał się do swej pracy, przechodził koło "Dziesiątki", a z okien śpiewano mu tę piosenkę, a właściwie jej refren. A śpiewały nie tylko gongowiczki, ale i zupełnie nieznane osoby obu płci, z różnych klas… Ależ mieli zabawę i uciechę wisząc w tych oknach! Wreszcie pan Jacek zmienił trasę przemarszu, bo ludzie się za nim oglądali i się wstydził, bo przecież i wszakże jest niebywale skromny.
Piosenki (11-27) zostały nagrane dla Archiwum Polskiego Radia w studiu S-1 przy ul. Woronicza w Warszawie w trakcie dwudniowej, ciężkiej sesji w dniach 19 i 20 marca 1987 roku. "GONG" pracował w studiu od białego rana do ciemnej nocy. Ale i zabawy było przy tym sporo. Studio było nowe i wielkie, pełne tajemniczych zakamarków i z małym domkiem pośrodku z toaletami i natryskami…
Piosenki z tej sesji (12, 13, 19 i 27) ukazały się na zbiorowej płycie analogowej (czarnej) MICHAŁKI - CO TO JEST DZIABĄG? wydanej przez NAGRANIA PRiTV i POLJAZZ (PSJ 213) w 1987 roku.
Piosenki 11, 12 i 13 doczekały się prawdziwych i poważnych teledysków. Szczególnie Dziabąg (z udziałem Wiktora Zborowskiego który wystąpił również w "Hipku") przyniósł zespołowi prawdziwą popularność w całym kraju. Piosenka KAP-KAP (11) była pierwszym gongowym teledyskiem, a scenariusz do niego napisał sam pan Jacek. Zdjęcia plenerowe z udziałem całego zespołu odbywały się z udziałem oddziału sikawkowego straży pożarnej (właśnie do robienia deszczu) przed dzisiejszym Pałacem Ujazdowskim. Natomiast zdjęcia wnętrzowe odbyły się w specjalnie do tego celu wynajętym mieszkaniu z którego wyniesiono na klatkę schodową wszystkie zbędne meble… . W bloku nawet wywaliły korki, gdy podłączono wszystkie niezbędne reflektory. Deszcz na szybie robił tym razem pan Jacek wraz z jeszcze jednym panem używając do tego celu ręcznych zraszaczy do roślin wyżebranych gdzieś po sąsiedzku. Mieszkanie było chyba na ósmym lub siódmym piętrze. Mały balkonik, a na nim kamerzysta jeden oświetleniowiec z dwoma reflektorami. Na balustradach stali panowie ze zraszaczami i robili deszcz…
W piosence WOŁAJ SŁOŃCE (26) zespół bierze udział sporadycznie, tylko jako tak zwane chórki wspierające, bo właściwy zespół był raczej słabiutki, mimo, że bardzo "radiowy".
Piosenka SMUTNE REGGAE (25) została nagrana samodzielnie przez członka zespołu, Jarka Bułkę. Znalazła się na płycie z kilku względów. Po pierwsze, Jarek był pierwszym chłopakiem w zespole. Po drugie co poniektóre dziewczyny natychmiast zdradziły pana Jacka i jego wąsy właśnie rzecz Jarka. Po trzecie, piosenka natychmiast weszła do naszego, gongowego śpiewnika. A w zasadzie te dwa pierwsze argumenty w zupełności wystarczają! Piosenka ponadto opowiada o czasach bardzo ciężkich dla całego kraju, i o tym, jak w nich odnajdywało się zwykłe dziecko, pragnące w końcu zabawy i radości, a nie ciągłego oszczędzania, liczenia, szczególnie tak zwanych kartek. Bo w tamtych latach wszystko było na kartki. Od cukru i mięsa do majtek dla dzieci. Mało kto chce pamiętać te czasy, ale niekiedy trzeba.

Płyta archiwalna na wewnętrzne potrzeby zespołu dostepna jedynie w siedzibie zespołu.